Neo-nówka – Bóg i Polacy (Niebo) – Improwizacja
Przez kilka lat mojego, że tak to ujmę zakochania w polskiej scenie kabaretowej nieustannie śmiałem się przede wszystkim ze skeczy Kabaretu Moralnego Niepokoju, gdzie panowie Górski i Cieślak potrafili (ba – nadal to robią!) człowieka doprowadzić do łez (oczywiście reszta Moralnych jest do efektu końcowego równie potrzebna!) swoją „głupotą”. Wydawało się, że nikt już ich w tym nie przebije czy dorówna. Ale pewnego dnia zobaczyłem…. Romana Żurka bodajże w „Y jak Ymlaut” (czy jakoś tak) gdzie już rozbrajał swoją postawą. W wielu, wielu następnych skeczach potwierdził, że zasługuje na miano „trzeciego głupka” na naszej rodzimej scenie satyrycznej na równi z Góralem i Cieślakiem. Nie będę więcej zanudzał – wystarczy obejrzeć skecz – majstersztyk !



